Jasnowidzący Tumro - Legenda starego Dublina

Jasnowidzący Tumro - Legenda starego Dublina

W drugiej połowie ósmego wieku, podboje Karola Wielkiego sięgały aż po spokojne osady ludów, germańskiej Północy. Złamanie i ujarzmienie Fryzów, których statki strzegły dotąd spokoju na Morzu Północnym, było wstępem do najazdu barbarzyńskich wojsk na plemiona staro europejskie.

Umocnienie się wojsk saskich było ostatecznym impulsem, który tylko zaostrzył konflikty społeczne i zainicjował on kierunek osadniczo - kolonizacyjny w ówczesnej Europie. Złamanie potęgi Fryzów, ułatwiło Skandynawom podbój wszystkich mórz oblewających stary kontynent. Równoczesne zbrojne uderzenie trzech narodów Północy, skierowało się w trzy różne strony: Szwedów ku Rusi, Duńczyków ku Galii i Brytanii, wreszcie Norwegów na Szkocję i Irlandię. Ludność Szmaragdowej Wyspy, wielce obawiała się nowych przybyszów w swoim kraju, gdyż siała ona ogólnie pojęty terror, strach i niesprawiedliwość.

W okolicy dzisiejszego miasta Dublin, mieszkał wraz ze swoją piastunką Mirabelą, znający sztukę przewidywania przyszłości ubogi chłopiec Tumro. To on właśnie, co noc o godzinie dwunastej, zbierał polne zioła i dziko rosnące rośliny, które już zerwane i wystawione na działanie promieni księżyca, przemawiały do niego ludzkim głosem, informując Tumro, o przyszłości jego ukochanej ojczyzny i zamieszkującego ją ludu. Pewnej nocy, Tumro przechadzał się po polach i łąkach Szmaragdowej Wyspy, gdy nagle usłyszał cichutki głos drobnej roślinki posiadającej przepiękną nazwę, józefinek modry. To on swym cichym śpiewem zwrócił uwagę Tumro, który pochyliwszy się nad kwiatem, począł z nim rozmawiać. Mały kwiatuszek oznajmił chłopcu, by ten dokładnie kwadrans po godzinie dwunastej w nocy zerwał go i umieścił w wazonie z wodą święconą, a wtedy przyszłość Szmaragdowej Wyspy, będzie dla nich odkryta.

Gdy Tumro postąpił tak jak mu o tym powiedział józefinek modry, po niedługim czasie, nawiedzony proroczymi wizjami młodzieniec, zaczął przepowiadać głośno przyszłość ukochanej ojczyzny wszystkich Irlandczyków. Ten młody człowiek obwieścił wszystkim, iż miasteczko, w którym przyszło mu teraz żyć będzie wielce rozbudowane przez barbarzyńskie plemiona wikingów, a założony w ten sposób nowy gród, otrzyma w roku 841 nazwę Dublin. Miasto to będzie w głównej mierze zamieszkałe przez wojska barbarzyńskie, którym kres zada, dopiero w 1014 roku arcykról Brian, w śmiertelnej bitwie mającej miejsce pod Clontarf. Ten wspomniany rok, będzie dla wszystkich Irlandczyków rokiem wyzwolenia się spod okrutnych rządów wikingów.

Po tejże przepowiedni, znaleziony przez Tumro kwiatek zaczął więdnąć, tak że już nigdy chłopiec nie znalazł na przemierzanych przez siebie łąkach podobnej roślinki. Mijały lata, a dzieje Szmaragdowej Wyspy, udowodniły wszystkim potomkom Tumrego, że głoszone przez niego proroctwa, ziściły się w stu procentach. Dopiero, po zwycięskiej bitwie rozegranej w 1014 roku pod Clontarf, dawno już nie żyjący Tumro, został okrzyknięty przez mieszkańców ziemi irlandzkiej prorokiem z Dublina. W tym samym też roku, na łąkach już wolnej Zielonej Wyspy, bujnie zakwitł kwiatek o uroczej nazwie józefinek modry.

Opowiedział legendę ANDRZEJ WALKIEWICZ z Gdyni

ANDRZEJ WALKIEWICZ

Komentarze

Brak komentarzy.
*Imię:
e-mail:
Powiadom mnie o nowych komentarzach na tej stronie.
Ukryj mój e-mail.
*Tekst:
 
Powered by Scriptsmill Comments Script