Sykstus O'Connor - Ten, który rozumiał zabójców

Właściwie jest brak wielu istotnych informacji na temat życia i służby ewangelicznej Irlandczyka Sykstusa O’Connora. Wiadomo nam jest tylko, że był on zakonnikiem, który rozmiłowany był w dogmatach zawartych w biblii. Znał on dokładnie prawdy chrześcijańskie, które opisuje Stary i Nowy Testament. Był on bardzo zbulwersowany tym, że katoliccy patriarchowie, wyrzucili z kanonu dekalogicznego jedno z przykazań, które mówiło … nie uczynisz sobie żadnej podobizny rzeźbionej, ani malowanej wszystkiego tego, co żyje w niebie, i nie będziesz się temu kłaniał i oddawał czci, bo Bóg twój jest Bogiem zazdrosnym…

Sykstus, bardzo chętnie udawał się z misją niesienia pomocy więźniom, prostytutkom oraz wszystkim tym ludziom, którzy znajdowali się na marginesie społeczeństwa. Był to zakonnik bardzo charyzmatyczny, który potrafił nawet największego grzesznika sprowadzić na drogę bożego błogosławieństwa.

W latach trzydziestych XX stulecia, Sykstus, rozmawiał z irlandzką prostytutką Jone, która tak naprawdę, nie widziała nic zdrożnego w swojej profesji. Uważała ten zawód jako coś, co pozwala jej żyć, a ktoś taki jak Jezus w ogóle dla niej nie istniał. Podczas pierwszego spotkania, zakonnik opowiadał jej o dwóch drogach, które każdemu człowiekowi dał Bóg do wyboru. Jedna pełna wyrzeczeń prowadząca do nieba, druga szeroka i wygodna prowadząca do piekła i wiecznego potępienia. Jone, początkowo nie rozróżniała tych testamentowych zasad, ale czuła, że coś powoli odwodzi ją od prostytucji. Takich spotkań z O’Connorem było w życiu Jony wiele, zatem po pewnym czasie kobieta postanowiła całkowicie mu zaufać i nie grzeszyć uprawiając nierząd. Sykstus, nigdy nie chlubił się takowym osiągnięciem. Ten nad podziw skromny człowiek mawiał zawsze, że z każdego nawróconego cieszą się chóry anielskie i Ten, który ustanowił swoje prawo nad ludźmi.

Kolejnym człowiekiem, który od wspomnianego wcześniej brata zakonnego, pochodzącego ze Szmaragdowej Wyspy, usłyszał o bożej miłości, był Hans Frank, szefujący Generalnej Guberni w Polsce, utworzonej podczas szalejącej II wojny światowej. Frank, uważany był za osobę niezwykle okrutną, której zależało na szerzeniu szczególnego terroru nad Polakami. Był on wykonawcą planu AB, polegającemu na eksterminacji ludności polskiej, umieszczając ją w obozach koncentracyjnych, gdzie nie było odpowiedniej higieny i wyżywienia, a mimo wszystko ludzie ci zmuszani byli do wykonywania ciężkiej pracy, co było powodem ich przedwczesnej śmierci. Ciągłe rozstrzeliwanie ludzi, zastraszanie i niepewność jutra, świetnie wypełniało zaplanowaną akcję AB, która niosła za sobą jedynie śmierć. Po procesie norymberskim, Trybunał Najwyższy wspomnianego sądu, skazał Hansa Franka na śmierć przez powieszenie. Sykstus O’Connor głosząc Dobrą Nowinę w Niemczech, sukcesywnie odwiedzał w celi Franka i nauczał go o wartości biblii i o tym, czego uczył Jezus. Frank otrzymawszy od Sykstusa biblię, czytał ją regularnie i po pewnym czasie sam mówił o sobie, że jest on wyznawcą Jezusa i pełnowartościowym chrześcijaninem. Wielu Polaków, nigdy nie wybaczyło Frankowi bestialstwa, jakiego dopuścił się on na ich narodzie, ale wielu z nich zrozumiało też możliwość jego nawrócenia się w ostatnich dniach jego życia. Nakazał on, aby do trumny mu włożono biblię, co uczynił Sykstus, zwany potocznie Drogą do ludzkiego zbawienia.

Opracowała na podstawie relacji Anieli Strug EWA MICHAŁOWSKA WALKIEWICZ

Komentarze

Brak komentarzy.
*Imię:
e-mail:
Powiadom mnie o nowych komentarzach na tej stronie.
Ukryj mój e-mail.
*Tekst:
 
Powered by Scriptsmill Comments Script